31.12.14

Wrocław /Martyna

Hejka kochani! W sobotę rano znów znalazłam się we Wrocławiu by spotkać się z Klaudią. Świetnie spędzamy razem czas i mimo zimnego mrozu dajemy z siebie wszystko i staramy się codziennie gdzieś wychodzić, mimo że wstajemy dopiero po południu, a zaś robi się ciemno. Kiedy przyjechałam poszłyśmy na lodowisko i jak na mój pierwszy raz nie było wcale tak źle, ale praktycznie cały czas trzymałam się barierek a kiedy już odważyłam się pojechać na łyżwach - upadłam. Byliśmy też na herbacie w Bubble Tea, która była przepyszna i nie pominę również, że codziennie spędzamy czas w kfc lub mc'donald i jemy fast foody, które powoli mi brzydną, więc musimy obie przystopować. Kiedy byłyśmy wczoraj na rynku załapałyśmy się na próbę występów, które będą w sylwestra, przy okazji porobiłyśmy trochę zdjęć, które zobaczycie. Zostaję tutaj jeszcze jakiś czas, więc możecie spodziewać się jeszcze parę postów z mojego pobytu tutaj.
życzymy wam szczęśliwego nowego roku! 

8.12.14

/Martyna

Niesamowite jak ten czas szybko leci i na prawdę nie spodziewałam się, że od ostatniej notki minął miesiąc czasu. Powód był wam pewnie bardzo dobrze znany, moje lenistwo nie zna granic, ale mimo wszystko postanowiłam do was napisać. Obiecałam sobie i wam, że będę regularnie się tutaj udzielać, jednak nie chciałam was zanudzać moim życiem/nudnymi selfie i wolę dodać notkę raz na dwa tygodnie, niż dodawać ją co drugi dzień i opisywać w postach moją codzienną rutynę. Przygotowałam dla was tematyczny post, który ukarzę się już za niedługo, więc wyczekujcie go, bo myślę, że w komentarzach udzieli się duża dyskusja. Przed sobą mam emocjonujące dni, dlatego iż pisze próbne egzaminy i nie specjalnie się do nich przygotowywałam i powiem wam, że trema mnie lekko zżera, bo mimo wszystko chcę napisać testy jak najlepiej, w co wątpię, że mi się uda ale jestem pozytywnie nastawiona i myślę, że dam z siebie wszystko. Jeśli nie-trudno, świat się nie zawali!
Święta tuż tuż, za niepełne trzy tygodnie już wigilia a ja kompletnie się do nich nie przygotowałam, jednak nie tym martwię się najbardziej. Po świętach w weekend jadę autobusem prosto do Wrocławia i nie mogę się doczekać, aż razem z Klaudią spędzimy sylwester razem, myślę, że uda nam się spełnić w końcu wszystkie plany i będziemy zadowolone ze spotkania. A jeśli chodzi o nasze spotkanie, to wiąże z nim dodatkowy tematyczny post, który jest dla mnie ważny i zobaczycie go dopiero gdy od niej wrócę. Będąc razem, wykorzystujemy wspólny czas na robienie wiele ciekawych i odjazdowych rzeczy, ale tym razem będę się martwić, bo na prawdę tydzień to za mało byśmy nacieszyły się sobą nawzajem po pięciu miesiącach niewidzenia. Obliczyłam, że w te wakacje widziałyśmy się miesiąc i niezmiernie dziękuję moim rodzicom, że zgadzają się na te wyjazdy, że chcą wozić mnie tyle drogi na dworzec, bo bez nich nie spotkałabym swojej najlepszej przyjaciółki.
*zdjęcia wakacyjne*
Jeśli chodzi o gwiazdkę, życzycie sobie coś specjalnego pod choinkę? ja nie prosiłam o nic, dlatego iż mogę stwierdzić, że moje życzenia są za bardzo nierealne, po za tym dostałam rzeczy "przedświętne" i uważam za mój prezent wyjazd do przyjaciółki.