11.2.15

/Martyna

Zostały tylko dwa dni szkoły, a potem będę miała ferie, których nie mogę się już doczekać pomimo tego, że nie mam żadnych planów i najprawdopodobniej będę siedziała ciągle w domu. Zadziwia mnie to, jak ten czas błyskawicznie płynie. Ja zdecydowanie nie jestem gotowa na podjęcie wielu decyzji, które mnie czekają. Przez te pięć miesięcy wydarzy się mnóstwo rzeczy, tych mniej przyjemnych i tych na które nie mogę się już doczekać. Z nauką w pierwszym semestrze szło mi na prawdę zadziwiająco dobrze, na prawdę potrzebuję tych ferii by odpocząć oraz zmotywować się do tej nauki i nie pogorszyć swoich ocen, choć właściwie to już w małym stopniu nastąpiło.

Ostatnio, by trochę odreagować i wyluzować, by się pośmiać tak jak kiedyś, poszłyśmy z dziewczynami na naszą ulubioną pizze, na której nie byłyśmy sporo czasu! Żałuję, że spotykać nie możemy się częściej, czasem mam dość mojej rutyny, w której praktycznie nic ciekawego się nie dzieje i zanudzam się na śmierć.  A w weekend znowu wychodzę i niezmiernie się z tego powodu cieszę, że znowu będę mogła spędzić czas z jedną z przyjaciółek, bo później najprawdopodobniej spotkamy się po feriach. Co będziemy robić? w sumie nie wiem, choć spotykamy się ze względu na projekt z fizyki, który musimy przygotować. Wątpię, że uda nam się cokolwiek zrobić ale nie tracę tej nadziei. Myślę, że będzie fajnie, jak zwykle kiedy spędzamy razem czas.
tumblr | instagram | snapchat: mvvrtyn4