31.8.15

Uczyniłam siebie szczęśliwą, Twoja kolej!

 Rozpoczynam nowy etap w swoim życiu i wprowadzam ogromne zmiany, mam taką nadzieję, że wszystko wyjdzie mi na dobre. Te wakacje wiele mnie nauczyły i to przyczyniło mnie do tej przemiany, dzięki której jestem szczęśliwsza. Jednym z większych sukcesów było zaakceptowanie w pełni swojego ciała i udało mi się, chociaż wciąż nad tym pracuję by móc z uśmiechem patrzeć na swoje ciało, samoakceptacja jest ważna, a wiele osób właśnie jej nie posiada. Udało mi się w pewnym stopniu zapomnieć o błędach i problemach, które miały miejsce jakiś czas temu. Nie warto się nimi zamartwiać, tracimy tylko czas i dopiero teraz to zrozumiałam. Mimo, że wakacje zleciały niemiłosiernie szybko udało mi się nazbierać wiele wspomnień i jest ich o wiele więcej niż zazwyczaj bo zaczęłam się również cieszyć z tych mniejszych rzeczy. Wakacje rozpoczęłam od otworzenia skrzynki pocztowej, w której znalazłam dwa bilety m&g na koncert i z początku kiedy te bilety wyszły do sieci, nie udało mi się ich zamówić bo zdążyły się wyprzedać. W momencie gdy straciłam nadzieję, po kilku przepłakanych nocach bilety "spadły mi z nieba" i jestem prze szczęśliwa, że już 11 Września stanę twarzą twarz z moimi idolami, The Janoskians, i chociaż mega się stresuję, wiem, że to będzie najlepszy dzień w moim życiu. Potem spontanicznie z rodziną wyjechaliśmy nad małe jeziorko do Dolska skąd wspomnień mam wiele i tęsknie za wskakiwaniem do wody przy zachodzie słońca. Kolejna przygoda w moim życiu to powtórna podróż do Wrocławia, by spotkać się z Internetową przyjaciółką i spędziłyśmy ze sobą najcudowniejsze 10 dni, dwa z nich udało nam sie przeznaczyć na podróż do Warszawy, gdzie pojechałyśmy na Kpop Festiwal i gdyby nie zainteresowanie Klaudii tym wydarzeniem-nic takiego nie miałoby miejsca. (w poprzedniej notce-relacja z wyjazdu) Kilka dni po powrocie udałam się do dziadków i muszę przyznać, że będę tęskniła za spokojem w okolicy i pysznymi obiadami mojej najlepszej babci na świecie. Jeden z ostatnich dni przeznaczyłam na spotkanie z przyjaciółką w mieście, poszłyśmy na kebaba i spędziłyśmy świetnie kilka godzin w parku, opowiadając sobie nawzajem przygody, które przytrafiły nam sie przez te dwa miesiące. Będę tęskniła za nią, obie zżyłyśmy się w gimnazjum a teraz każda z nas wybrała inne szkoły, które są położone po dwóch różnych stronach, ale myślę, że damy sobie radę. Wakacje zakończyłam kupnem lustrzanki i jestem na prawdę wdzięczna rodzicom, że wreszcie mi zaufali i przekonali do tego zakupu, nie wiem jak im podziękuję, będę musiała to odpracować. Nie przestawajcie wierzyć w marzenia, moje spełniło się po trzech latach. Dzięki temu na blogu pojawi się wiele nowości, więcej notek z czego jestem przeogromnie szczęśliwa. Dzięki sprzętowi będę mogła również pogłębić się w fotografię i nie mogę się doczekać by wyjść w plener i porobić kilka zdjęć! Troszkę się rozpisałam, ale tęskniłam za regularnym pisaniem i od dzisiaj to powraca, dziękuje każdemu kto dotrwał do końca. Dajcie mi znać jak spędziliście wakacje bo jestem bardzo ciekawa!

na zdjęciach zaległe ubrania które znalazłam w paczkach jakiś czas temu

T-SHIRT EMOJI- BEZPOŚREDNI LINK

11.8.15

relacja z wyjazdu /m

Niecałe dwa tygodnie temu byłyśmy w podróży do Warszawy, a w zasadzie znalazłyśmy już wolną chwilę by pozwiedzać jej centrum. Muszę wam powiedzieć, że zakochałam się w tym miejscu, bardzo się różni od pozostałych. Myślę, że gdybym zapoznała się bardziej ze stolicą, mogłabym tam zamieszkać, lubię kiedy coś się dzieje, a Warszawa żyje dniem i nocą, więc po jakimś czasie na pewno bym się zaaklimatyzowała. Pojechałyśmy tam nie z byle jakiego powodu, odbył się Kpop Festiwal, gdzie gośćmi specjalnymi był zespół Boyfriend, który obie razem uwielbiamy i bawiłyśmy się świetnie zajmując balkony i obserwując wszystko z góry. Koreańczycy są uroczy, tego dnia byli wszędzie, jeśli miałabym okazję pojawić się znowu na tego typu festiwalach, z wielką przyjemnością bym przyjechała! Panowała przede wszystkim super atmosfera i zdecydowanie mi jej brakowało! Za równy miesiąc znowu poczuję te klimaty, ponieważ pojawię się w Poznaniu by spełnić jedno ze swoich największych marzeń, ale myślę, że opowiem wam o tym na czasie. 

Po powrocie do domu, został nam tydzień na stworzenie nowych wspomnień, w środę wróciłam już do domu, i będę za każdym razem to powtarzać, że to było jedno z moich ulubionych spotkań! Nie sądzę byśmy robiły coś ciekawego, bo jedyne na co miałyśmy ochotę to na oglądanie wszystkich części Piły. Jednak któregoś dnia po roku postanowiłyśmy odwiedzić Pergolę, moje ulubione miejsce we Wrocławiu gdzie można odpocząć i wypić całkiem dobry sorbet, dlatego niżej znajdziecie kilka zdjęć z tego cudownego miejsca.