5.2.16

Małe Podsumowanie

Niektórzy z was są w ich trakcie, część z was będzie miała je dopiero w przyszłym tygodniu, a ja skończyłam swoje ferie już jakiś czas temu i chciałam je tu podsumować. Chociaż z początku myślałam, że są za wcześnie, teraz uważam, że ta przerwa była mi potrzebna. Należały do jednych z najlepszych, do tygodni spędzonych bardzo aktywnie. Pierwszy tydzień miałam dla siebie, drugi natomiast wręcz przeciwnie. W poniedziałek pojechałam do przyjaciółki i u niej nocowałam, obejrzałyśmy masę filmów i obgadałyśmy sporo spraw, bo teraz rzadziej się widzimy i nie miałyśmy nigdy na to czasu. Kolejnego dnia Natalka wpadła do mnie i obijałyśmy się przez kolejne 24/24. W środę wieczorem ode mnie odjechała a ja musiałam zacząć pakować się do mojej koleżanki i chwilę później byłam już u niej, spędziłyśmy fajnie czas, a po nieprzespanej nocy wyruszyłyśmy pociągiem do Poznania na zakupy. Miałyśmy później sporo czasu dla siebie, więc pochodziłyśmy trochę po rynku i poszłyśmy coś zjeść. 
Wieczorem był powrót do domu- i kolejne pakowanie, bo z rana był kolejny wyjazd. 

Na ostatni weekend przyjechałam do Wrocławia. Tak dawno nie widziałyśmy się z Klaudią i trzy dni razem to zdecydowanie za mało, ale całkiem prawdopodobne, że nadrobimy to jeszcze w lutym! Niektóre z naszych planów niestety legły w gruzach ale było niesamowicie, czuję się tam zawsze jak w moim drugim domu i z chęcią tam wracam! Oglądanie wieczorami horrorów to już nasza tradycja, udało nam się obejść dużo miejsc, ostatniego dnia wstąpiłyśmy na rynek i na najlepszy obiad do Mc'donald, haha. Pożegnania są najgorsze, ale z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie:*

 A jak u was?
Zdjęć mam nie wiele, ale nie na tym chciałam się skupić przez cały czas kiedy byłam ze znajomymi.
Niektóre z nich mogliście widzieć już na moim instagramie (mvrtynk4), zapraszam!