29.10.16

POWROTY

 Tyle się ostatnio dzieję. Nie wiem z czym mogę wam się na początku podzielić. Nie potrafię usiedzieć w miejscu. Tam jeżdżę pociągiem, tu autobusem i z powrotem. Ostatnio znalazłam się pod Warszawą, a w poprzedni weekend we Wrocławiu-to był najlepszy spontaniczny wyjazd z moją przyjaciółką! Nie sądziłam, że tak szybko uda nam się zrealizować ten plan. Na pewno takich wypadów w przyszłości nie zabraknie. Zobaczyłam nowe miejsca, spróbowałam nowych rzeczy. Powroty jak to one bywają najgorsze a ja nim się obróciłam było już po wszystkim. 
Chciałam powrócić do pewnej chwili, tak na chwilkę by skupić się na tym co jest dla mnie ważne, a raczej kto. Dzielą nas setki kilometrów a po paru latach udało nam się spotkać! Jazda pociągiem trwała niemal cztery godziny, moje ciało mówi temu zdecydowane "nie" do tej pory. Polubiłam Łódź, zobaczyłam nowe miejsca a przede wszystkim spotkałam osobę,z którą nie miałam okazji nigdy porozmawiać siedząc naprzeciwko siebie. Przeglądając zdjęcia w masie nieposegregowanych folderach z wakacji natknęłam się na kilka zdjęć z wyjazdu, kiedy patrzę na nie powracam do tych kilku wspólnych dobrze spędzonych dni. To natchnęło mnie do napisania tych słów. Jeśli macie taką osobę, której nie macie na co dzień- dbajcie o tą przyjaźń, czas i odległość pokazuje kto jest prawdziwym przyjacielem, a gdy jest się oddzielnie nic nie powinno się zmieniać. 
Zdjęcia należą do moich ulubionych! 

4.10.16

PRZERYWAM MILCZENIE

Z napisaniem tej notki odwlekałam kawał czasu. Nie było mnie dość długo. Pustka na tym blogu zaczęła mnie przerażać. Jeśli ktoś z was, zapytałby mnie czy coś ciekawego wydarzyło się przez te kilka miesięcy, śmiało powiedziałabym: Tak, nawet nie wiecie ile. Sama nie spodziewałabym się, że moje życie nabierze takiego tempa, wydarzy się tyle niespodziewanych rzeczy, niekoniecznie tych dobrych. Czy czegoś żałuję? W małej mierze tak, patrząc na większą skalę-niekoniecznie. Nauczyłam się przez ten czas bardzo wiele. Podjęłam zły wybór? Trudno. Żyję dniem. Czas pokaże co będzie dalej. Nie piszę, że wracam, że notki będą regularnie-bo nie. Potrzebuję powoli wrócić w ten świat blogowania, to coś co kiedyś robiłam z wielką sympatią! Po drodze niestety cały zapał prysł. Nie chcę by pierwszy post był ponury, chociaż niektórym może się wydawać, że taki jest. Chcę to naprawić, bo potrzebuję niemałych zmian, chcę się rozwinąć, starać by wychodziło mi to jak najlepiej, pomyśleć co będzie dalej. Zdecydowanie będę się odzywać co jakiś czas, może czasem wrzucę parę zdjęć i dodam ulubiony kawałek, wpadnie mi ciekawy pomysł do głowy-na pewno przeniosę to na stronę. Sama nie wiem jak będzie, nie planuję nic na przód, ale na początek postaram się wrzucić co nieco. Odezwę się za jakiś czas. U mnie w porządku. Tymczasem zostawiam was z dawką zdjęć zrobionych w zeszły weekend, które czekały tylko na publikację. 
Kawałek odsyła mnie do wspomnień, o których może napiszę następnym razem. Zespół zasługuje na większą uwagę, dają niezłe show na żywo! Nie mogę się uwolnić. Polecam przesłuchać. 
Dajcie znać co u was, podrzućcie linki do siebie, zajrzę co nowego!